prawda.online — publicystyka i komentarz z perspektywy prawicowo-katolickiej

Publicystyka · Komentarz

Portal publicystyki i komentarza z jawnie deklarowanej prawicowo-katolickiej perspektywy. To nie jest serwis informacyjny udający obiektywizm — każdy materiał jest oznaczony jako opinia i oparty o zlinkowane źródła.

← Strona główna
Komentarz Redakcja prawda.online 2026-05-31

Kraków odwołał prezydenta. Mieszkańcy pokazali, że władzę da się rozliczyć

Kraków powiedział „dość". W referendum 24 maja mieszkańcy odwołali prezydenta Aleksandra Miszalskiego — i niezależnie od tego, jak ten wynik będzie się próbowało dziś relatywizować, jest to jasny sygnał: władza, która lekceważy ludzi, może zostać rozliczona przy urnie, a nie dopiero po czterech latach.

Liczby są twarde. Za odwołaniem prezydenta zagłosowało 171 581 osób, przeciw 3 631 — według late poll to blisko 98 procent głosujących [media: RMF24, Rzeczpospolita]. Frekwencja wyniosła ok. 30 proc., co przesądziło o ważności głosowania w sprawie prezydenta [urzędowe: BIP Miasta Krakowa].

Trzeba jednak powiedzieć wprost, bo do uczciwego komentarza to należy: odwołano prezydenta, ale referendum w sprawie Rady Miasta okazało się nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji [media: Gazeta Krakowska]. Środowiska, które ogłaszają dziś pełne zwycięstwo, powinny tę różnicę odnotować — radni zostają, a miastem do czasu wyborów pokieruje komisarz wyznaczony przez rząd. Nowe wybory prezydenckie spodziewane są na przełomie sierpnia i września.

Skąd ta determinacja krakowian? Bezpośrednim zapalnikiem były decyzje uderzające w zwykłych mieszkańców: Strefa Czystego Transportu, podwyżki cen biletów komunikacji i rozszerzenie płatnego parkowania na weekendy [media]. To klasyczny przykład polityki robionej „dla mieszkańców", ale bez mieszkańców — i to się zemściło.

Konfederacja, która od początku wspierała oddolną akcję, komentuje wynik jako dowód, że „kolesi można odpiłować od koryta" i zapowiada walkę o fotel prezydenta [partia: Konfederacja.pl]. To jest stanowisko strony politycznej, nie nasza diagnoza — ale trudno odmówić mu jednego: pokazuje, że narzędzie referendum, traktowane przez establishment jako martwy zapis w ustawie, w rękach zdeterminowanych obywateli wciąż działa.

I to jest, naszym zdaniem, najważniejsza lekcja z Krakowa — wykraczająca poza sympatie partyjne. Samorząd nie jest własnością urzędującej ekipy. Jest wspólnotą mieszkańców, którzy mają prawo powiedzieć „sprawdzam", gdy poczują się zlekceważeni. Pytanie, które zostaje, brzmi: czy klasa polityczna wyciągnie z tego wnioski przed jesiennymi wyborami — czy potraktuje odwołanie prezydenta jako wypadek przy pracy.

Komentarz redakcji prawda.online. Tekst wyraża opinię redakcji; przytoczone fakty pochodzą z oznaczonych źródeł.